"Wyrżnąłem glebę, siedzę sobie w pustym pokoju i niczego nie potrafię uchwycić myślami. Nie ma nic gorszego niż marazm. Energii starczyło na 2 lata (2 lata gówno produktywnego wpychania kamienia pod pierdoloną bezsensowną górę z bezsensownym poczuciem pseudo równowagi, mózg naćpał się sam, bez narko i bez alko) i znowu idzie wiosna, ale w głowie zima, brak naturalnych dopalaczy - się skończyły. Chciałoby się chcieć napisać coś konkretnego, zrobić coś konkretnego, tak dla siebie i do siebie, .. nie da rady. Tak nie stroszyć piórek do słońca, tak zamknąć je w sobie i dla siebie, tak pomóc komuś i schować to przed wszystkimi, tak ukryć co by nie odczuć tej bezsensownej pustej i próżnej satysfakcji - niech kurwa nie wiedzą, że to ja to zrobiłem, zupełnie jakbym był przestępcą. Czasami tak robię, robiłem, teraz trochę mniej mi na tym zależy, pierdolę satysfakcję, wypalam prosto w mózg rozmówcy, tak żeby zrozumiał od razu, że nie mam ochoty na petting słowny, tylko od razu." - tajny cytat
---
To nie jest tak że spada liczba czytelników, a społeczeństwo głupieje. Mądrych i świadomych czytelników jest tyle samo co przedtem, tylko teraz technologia pozwala nam to określić, zmierzyć i nie potrafimy przyjąć tej głupoty, to przerasta zdolność percepcji wielu. Uważamy, że to intelektualna apokalipsa, a przecież wystarczy spojrzeć przez filtr "What's the big picture" i wszystko stanie się jasne. Nie martwcie się robaczki, wszystko jest w porządku, najlepszym porządku. Poziom kurewstwa również się nie zmienił, sprzedają się chłopcy i dziewczęta, to takie kuszące, perwersyjnie przyjemne i ludzkie. Jeżeli się sprzedajesz i dobrze Ci z tym, to nic, pod warunkiem że czerpiesz z tego naturalną satysfakcję - Biedni są Ci którzy się sprzedają i tego nie widzą, nie ma nic gorszego niż nieczyste kurewstwo.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz