Sympatycznie i zdrowo - siedzę w pracy myśląc ile to już pieniędzy dzisiaj nie zarobiłem i gdzie jeszcze zajrzeć, co jeszcze przeczytać - zostawiam to, czas coś zarobić - przygotowuję ofertę całkiem bez jakiegokolwiek stresu - przecież cały ten zgiełk i tak mnie nie obchodzi - i chociaż ciągle to powtarzam to jednak gorsze dni napawają mnie obawą, że robię za mało i nie wnoszę wkładu za naszą i Waszą sprawę. Rozwój - ROOZZWWÓJJ - chcę się rozwijać! Znowu ta bzdura rozwojowa, aż napawa mnie potrzeba zwijania na przekór ogólnie przyjętym normom kultury masowej. Rozwój wg dużych firm to szkolenia i szkolenia na których i tak nie robi się nic poza opieprzaniem, chlaniem i czasami pieprzeniem - i za tym nie przepadam - lubię dymać, ale ogólnie przyjęte normy i schematy. Czy człowiek musi się wstydzić tego, że uważa rozwój materialny - bo przecież o takim rozwoju mówi 90% społeczeństwa - za nie godną uwagi sprawę drugorzędną, bez której można się obyć w jakimś tam stopniu? Ale nie o tym chciałem prawić - koniec zgorzkniałych wynurzeń zalatujących popkulturowym truizmem.
A zatem o czym chciałem prawić? Ano o tym, że koncert The National sprzed tygodnia (Teatr Rozrywki - Chorzów - Ars Cameralis) był naprawdę zjawiskowy, ba jak mawiają niektórzy reduktorzy radiowi było to jedno z najważniejszych wydarzeń koncertowych tego roku. Ponieważ na muzyce się nie znam, nie odpowiem Wam czy było to jak The Shitshits z lat 70tych z nutką Fakmajdikuf, czy było noir, czy było fłar - po prostu było genialnie! Nie powiem też, że przypominają R.E.M, bo wyprali kiedyś skarpetki w tej samej części miasta, ale powiem - posłuchajcie ich muzyki, a być może przypadnie Wam do gustu, szczególnie jeśli chwile refleksji są dla Was istotne.
Nie fair byłbym również gdybym nie wspomniał o grupie Midlake, która wystąpiła przed The National, na deskach tego samego teatru. Nie fair ponieważ byłem również zauroczony i pod wrażeniem, ale w tym przypadku faktycznie muzyka trochę bardziej do teatru, bo już odtwarzanie jej w samochodzie czy w domu bez odpowiedniego nastawienia (wymagany warunek: depresyjne zdarzenie obyczajowe) w moim przypadku nie sprawdziło się (chociaż myślałem, że będzie inaczej).
Jeżeli tu dotarłeś żegnam i kłaniam się uniżenie

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz