wiara - bzdura, nie wierzę
człowiek - zwierzę,
w głupotę jego wierzę,
Człowiek nie mogąc pogodzić się ze swoim możliwym w każdym momencie końcu, wierzy. Wiara w stanowienie czegoś więcej przez liczbę lat przeżytych na tym padole, a także przez "doświadczenie" nabyte, które jest tylko i wyłącznie wypadkową okoliczności od nas niezależnych oraz naszych dysfunkcji nabytych na które wpływu nie mamy, a które chcą żebyśmy mieli wrażenie prowadzenia tego pojazdu ciałem zwanego.. Nie potrafimy w każdej chwili rozstać się z nabytym pragnieniem zrealizowanych lub potencjalnie możliwych potrzeb. Ta wiara jest wyjątkowo głupim instrumentem, bardzo żałuję, że go nie posiadam, byłbym o wiele pewniejszy siebie, a tymczasem znam swoją marność, a to równe jest pokorze. Chętnie odrzuciłbym tą wiedzę i został ignorantem, niestety wniosków usunąć się nie da, umysłu też. Łatwo powiedzieć "Ignorance is a bless", ale Ignorance nie należy do czyjegokolwiek wyboru, jest również niezależna od świadomości. Tylko ktoś posiadający odpowiednią wiedzę może ocenić czyjąś ignorancję. Sam ignorant jest jej nieświadomy, a nawet w swojej próżności się jej wyprze jeżeli otrzyma wskazówki/sygnały od posiadającego odpowiednią wiedzę. Tak siak, czy owak zawarta w większości z nas zwierząt zwanych ludźmi wiara, zmusza tą większość do zaznaczania swojej boskości, której nie ma. Wszystkie odpowiedzi są, ale nie mieszczą się w naszej świadomości, odrzucamy proste odpowiedzi, bo nie potrafimy być tylko elementem systemu. Chcemy być administratorami, a jesteśmy tylko kostkami domina - jakie to proste.
Pomimo takiego światopoglądu, nie potrafię wytrącić się z ram mojej wypadkowej id, ego i superego, a szkoda, przecież życie oferuje tak wiele możliwości, które są dostępne przez tak krótki okres czasu, że aż żal mieć jakiekolwiek skrupuły. Powiedział biedny program, który ponad zera i jedynki nic nie znaczy.. Powiedziały wszystkie programy i się im nie dziwię, nie mam do nich pretensji, bo jestem taki jak one.
wtorek, 2 lipca 2013
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
