wtorek, 1 marca 2011
Ground 14 - The Sunset Limited
Lokalizacja: Jezioro Żywieckie
Enter the void! Najgorzej, gdy docierasz do punktu beznadziejnej beznadziejności i już nawet pustka, nihilizm, obojętność, dekadencja itp. uspokajacze nie dają Ci wytchnienia. Kłamstwo nie pomaga, zdajesz sobie sprawę ze swojej małości. Nie potrafisz stawić czoła prawdzie ze względu na konsekwencje (tego się nie nauczyłaś). Jesteś po prostu bardzo małym człowiekiem. Nie znajdujesz już ukojenia w brudnym chodniku, który leży i jest mu wszystko obojętne, a szczególnie obojętne czy długo tak jeszcze poleży patrząc na słoneczko. Być może pamięta nawet dawne szare dni, bez telefonów komórkowych, czy Internetu, bez darmowej wiedzy w całym jej nadmiarze. Być może pamięta coś więcej, być może pamięta Ciebie jak biegałaś po nim wesoła lub jeździłaś na swoim rowerku Jubilat 2. Wtedy marzyłaś o zegarku, BMX-ksie, nowej wersji Atari, czy Commodore z zestawem całkiem nowych gier, a teraz? Teraz marzysz o cofnięciu czasu, tylko po to żeby zrealizować siebie, swoje marzenia, powołania, które dopiero teraz się upominają, bo wcześniej nie miały śmiałości, były zbyt wysoko.
A może to po prostu taki smutek duszy - skoro już stawiałaś czoła wyzwaniom na których Ci nie zależało, zgodnie z Prawem Ojca, niezależnie od zasadności, żebyś twardą była. No i na co Ci przyszło? Na serwilizm i obłudę toczącą Twój umysł. Pamiętaj - są sytuacje w których należy odpuścić, powiedzieć nie, wiedzieć że każdy ma swoją granicę, za którą staje się niewolnikiem cudzych życzeń i złudzeń.
Z inspiracją od wpisu na mkkm.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
